30 listopada 2013

Niebieski, granatowy...

Witam!

Jakoś ostatnio ciężko mi się zebrać i znaleźć czas na cokolwiek. Przyczyn wiele, ale największa zaczyna właśnie chodzić i wciąż woła "Mama" :)

Mam zamysł na komplet niebiesko-granatowy i powoli, powoli cię kończy.

Portmonetka "Chmura" już jest. Do niej powstaje torebka. Jeszcze bezimienna. Praca nad nią w toku.

Popatrzcie sami.






No i jeszcze jedno...Marta z bloga www.szufladawbloku.blogspot.com zachęciła mnie do małego uzewnętrznienia się. Hmmm nie łatwe to, ale spróbowałam. Oto moje siedem punktów o mnie :)

1. Mam córkę, która jest dla mnie wszystkim.
2. Obecnie jestem house managerem ;), który nie lubi gotować, sprzątać, itp, itd., ale róbi tworzyć :)
3. Mam też syna. To nasz pierworodny. Jest czarny i zatrzymał się na etapie raczkowania, ...bo jest labradorem :)
4. Uwielbiam robić zdjęcia, co próbuję rozwijać. Ulubiony zakres pstrykania to tzw.street photo.
5. Nie wyobrażam sobie życia bez NUTELLI.
6. Jestem zapalonym podróżnikiem...czasami palcem po mapie.
7. No i słońce, muzyka, film i książka to rzeczy bez których trudno by mi było być :)

Ot i tyle. Ja do zabawy zachęcam Weronikę z www.wegrochy.blogspot.com :)

Ciepłego i słonecznego weekendu życzę!

23 listopada 2013

"Owca, co za dużą twarz miała"

Dawno, dawno temu narodził się pomysł, potem okazja, aż wreszcie Owca. 

"Historia Owcy co za dużą twarz miała"

Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, w krainie wiecznego słońca razu pewnego z resztek materiałów, filcu i bawełnianej nitki powstała Owca. Niby wszystko miała na miejscu i niczego jej nie brakowało, ale kiedy pierwszy raz ujrzała się w lustrze rzewnie zapłakała... Od pierwszych godzin swego życia w szufladzie się chowała, by czasem ponownie nie ujrzeć swojego odbicia, którego nie zaakceptowała. Pytana o co chodzi i jak można jej pomóc... tylko beeeeczała. Nadszedł wreszcie dzień przełomowy. Dowiedziała się, że wyjeżdża do odległej krainy.  Na początku sceptycznie do pomysłu nastawiona, z czasem zaczęła dopytywać o szczegóły....i tak otworzyła się na tyle, by nieśmiało wyznać swój kompleks za dużej twarzy.   Jak się okazało, co się okazało jej stwórca rzekł: 
- "Nie lękaj się swego odbicia, nie odwracaj od luster spojrzenia i nie smuć już więcej. Twarz Twoja Twoją cechą unikalną i jedyną, dzięki czemu nie ma innej takiej Owcy na świecie. Jesteś i zawsze będziesz jedyna, wyjątkowa i niepowtarzalna." 
Zasłuchana Owca z wrażenia otworzyła pyszczek, a z oczu popłynęły łzy wzruszenia.
Stwórca mówił dalej:
- "Stworzono Cię w szczytnym celu. Jedziesz do krainy, gdzie nie ma tyle słońca ni ciepła, dlatego zadaniem Twoim jest ciepło dawać, kochać i być blisko Małego Brunona. Wierzę, że miłość Twa zostanie odwzajemniona. Młody Brunon twarzy i głowy też małej mieć nie będzie (jak to małe dzieci ;P), więc sobie pisani jesteście. Jedź więc w pokoju radość szerzyć."
Po tych słowach stwórca oddalił się, a Owca przeszczęśliwa z tak szlachetnej misji do spełnienia, wskoczyła do paczuszki  i odleciała do zimnej krainy. 

Teraz czeka cierpliwie na przybycie na świat swojego Kompana, a z jej za dużej twarzy już nigdy nie schodzi uśmiech dumy i spełnienia.


Koniec.



22 listopada 2013

"Ryża Czapa"

Witam!

Ostatnio niedomagam, ale pogoda goni do tworzenia na własne potrzeby. Moja Latorośl wyrosła z czapki z poprzedniego sezonu, więc jak mus to mus. Kolorystycznie zaszalałam. Wełna Merino Sport "Katia". Polecam bez dwóch zdań. W przyszłości może do tego powstanie otulacz, bo "Szaraczek" istniejący pasuje tylko wzorem :), ale póki co nie potrzebujemy. 

Ścieg i kolor podsunął mi ową nazwę...a tu kilka fot:




I to by było na tyle!
Ciepłego weekendu Wam życzę!

20 listopada 2013

"Paluszaki"

Witam!

Zimno i tu dotarło. Postanowiłam więc zrobić coś dla siebie. Nie sądziłam, że rękawiczki z jednym palcem nie są wcale takie trudne. Metodą prób i błędów oraz szperania po internecie powstała pierwsza para! Na mój wyłączny użytek :) Włóczka to mieszanka dwóch. Ciemnoszara to wełna Alaska Dropsa. Nie polecam. Po raz pierwszy w użyciu i po raz ostatni. Raczej nie narzekam na włóczki, ale z tej mi się wyjątkowo niefajnie robiło. Do tego jest super mało wydajna.
Druga to Quito firmy Cheval Blanc. Jeszcze za starych zapasów. Fajne połączenie alpaki z wełną. Przyjemna, miła, wydajna :)

To tyle szczegółów i opisów.
Oto i moje "Paluszaki":




 Ot i tyle! Do następnego i trzymajcie się ciepło!


14 listopada 2013

Komplet "Śliwa Maxi"

Witam!

To ostatnio póki co śliwkowe "twórstwo". Komplet na zamówienie. Fiolet z niteczkami bordo. Ze 100% wełny Alpaca. Z podwójnej nitki. Wzór jak "Dziurawiec Truskawkowy" i "Ruda Beża".
Osobiście źle wypadam w czapkach, więc foty na "sucho", co nie oddaje do końca efektu :( Do tego goniłam czas, światło... Ale jest i szyjotul i czapa. Ciepłe, mimo dziurek :) Oto skromne zdjęcia:



A z danych technicznych...dł. 2 razy wokół głowy i szerokość w sam raz :) A Czapa....rozmiar na dorosłą kobietę. Wejść wejdzie i fryzu za bardzo uciskać nie powinna.

Do następnego!

12 listopada 2013

"Lady Śliwowica"

Witam!

Ostatni czas był baaardzo szydełkowy i baaardzo napięty! Ze wszystkim na szczęście zdążyłam na czas :) Oto "twór" powstały na zamówienie. Kształt koszykowy. Pojemna, elegancka...jestem zadowolona, ale najważniejsze, żeby Klientka była, a to okaże się już wkrótce.

Wyzwanie było. Bo taka Panna powstała po raz pierwszy. Nie powiem, że było łatwo, ale myślę, że efekt satysfakcjonujący. Są paski tak zamontowane, żeby swobodnie na ramieniu nosić, jest i kieszeń na komórkę/klucze, są dwa zapięcia magnetyczne....krótko podsumowując jest całkiem fajna :)

Leci wraz z ostatnio wydzierganą portmonetką "Węgierką", co widoczne jest na jednym z poniższych zdjęć.

A teraz dość gadania :) Oto i ona:




No to tyle póki co. Już wkrótce kolejna seria zdjęć stworzonych projektów.
A tymczasem trzymajcie kciuki, żeby się spodobała :)

Do następnego!

7 listopada 2013

Cztery...

Witam!

Zaczynam zamieszczać zdjęcia rzeczy zrobionych. Ostatnio "hurtem" tworzę portmonetki. Dziś tytułowe cztery Gracje :)

Przed Państwem we własnych osobach :

"Mikołajowa"


"Węgierka"



"Musztarda"


 i "Szarak Niespopolisty 2"



Na koniec wszystkie cztery:


Wszystkie wykonane bardzo starannie z 100% bawełny... i w środku, i na zewnątrz :)

Na mnie czeka znowu szydło!
Do następnego :)

6 listopada 2013

"Szaraczek" komplet dziecięcy

Witam!

Jakoś u mnie ostatnio mało czasu, ale nie narzekam, bo pełne ręce roboty. Udało mi się pstryknąć pośpiesznie kilka zdjęć kompletu, który powstał na zamówienie dla Małego Chłopca. Materiał stworzenia miękka wełna Merino 100% superwash, a więc prać, wg producenta, można ją w 30 stopniach :)

Co więcej? Chyba nic :) Lecę szydlić kolejne "twory".

Oto i "Szaraczek" (czapeczka, szyjotul i rękawiczki) w kilku odsłonach:





Miała być ambitnie podszewka w czapeczce,...ale jako że Moja Osobista Modelka ma głowę już nieco za dużą do ściągania miary, a Klienta pod ręką nie mam...nie zdecydowałam się. Mam nadzieję, że i bez podszewki spełni swoją grzewczą funkcję i da dużo ciepła.

Do następnego!!