12 listopada 2019

B jak bluzki...

Tego lata większość bluzek, w których chodziłam były uszyte przeze mnie. Muszę stwierdzić, że napawa mnie to dumą!

Spróbuje pokazać Wam kilka z nich, bo choć nie są idealne, są moje :)


Na pierwszy ogień idzie szara:






Kolejna uszyta tuż przed wyjazdem wakacyjnym do Asturii i Galicji w biało-niebieskie paski:




Następna to muślinowa w pięknym, ceglastym kolorze, która idealnie pasuje do krótkich spodenek, jak i długich spodni. Materiał z popcouture.pl. 





Ostatnia, jaką uszyłam jest chyba najpiękniejsza. Materiał pierwsza klasa z wrocławskiej szyciokawiarni .






I to by było na tyle apdejtów bluzkowych :)
Pozdro!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza