18 sierpnia 2018

Sea inspired...

Na końcówkę wakacji uszyłam sobie spódnicę maxi.

Materiał mam od początku czerwca i od pierwszego wejrzenia miał się zmienić w spódnicę maxi właśnie, ale swoje odczekać musiał.

13 sierpnia 2018

Kobieta z paprocią

Jakiś czas temu uszyłam sobie jeszcze jedną bluzkę i zapomniałam o niej na śmierć.

Pokazać Wam?

No to pokażę.
Mam bzika na punkcie robienia zdjęć i większość robię ja, chyba że sama na nich jestem..., bo wtedy robi mi je mój Mąż. Nie jest to łatwe zadanie, bo łatwą Modelką nie jestem, ...ale efekty coraz częściej są bardzo zadowalające.

tkanina to dresówka pętelka w kolorze szarym


12 sierpnia 2018

Poczułam miętę do...

...no właśnie, kto pomoże nazwać kolor?
Wyblakła mięta, kolor rozwodnionego błękitu, a może tzw. kolor agua?

Zwał jak zwał, w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca uszyłam sobie dwie nowe bluzki.
Dwie nie byle jakie, bo na NOWYM overlocku! Mam go od dwóch miesięcy i się bardzo cieszę. 
Szkoda tylko, że domowe overlocki nie mają tegoż sławnego ściegu drabinkowego do wykańczania,...ale trudno.

Pierwsza pod nóż poszła cienka dzianina w paski.
Paski kocham nie od dziś i uszytek służy mi fantastycznie!

9 kwietnia 2018

sponsorem dzisiejszego wpisu jest liczba 3

Ciągnę milion srok za ogon, w rezultacie zamieszczanie postów trwa sto lat.
Zebrałam dziś zatem tytułowe 3 uszytki, żeby pokazać je za jednym zamachem.

Voila!

Nr 1 to bluzka z wykorzystaniem resztek jednokolorowej dzianiny. Patrzcie rękawy. 

12 grudnia 2017

Dwie pieczenie na jednym ogniu...

Długo mnie tu nie było, ale nie siedzę bezczynnie na kanapie, o nie!

Uszyłam kilka dopieszczonych plecaków, wydziergałam kilka nowych portmonetek, uszyłam naprędce prostą czapkę dla Latorośli,..., ale dziś pokażę Wam dwa konkrety osobiste, tj. bluza dla mnie i sukienka dla Zosi.

W tę niedzielę udaliśmy się na plażę i pstryknęliśmy kilka zdjęć.

Najpierw ja.



15 sierpnia 2017

Lady in red...

...czyli babka w czerwone paski, bo kocha i paski i czerwień (nie tylko)!

Miała być na początek lata, będzie na koniec. Też może być. Nigdy wcześniej nie szyłam dla siebie sukienki z dzianiny, więc podchodziłam do sprawy jak do jeża.



10 lipca 2017

Do łezki łezka, aż będę niebieska...

...bardziej trafnie byłoby szara,

...bowiem o szarych łezkach będzie dziś mowa.

Rok temu, niemalże dokładnie rok temu, kupiłam sobie materiał. 
Leżał i czekał, czekał i leżał, aż się doczekał.

Uszyłam sobie bluzkę. Nieco szerszą niż poprzednie i tym razem z krótkim rękawem.
Za wzór posłużyła mi dawno temu nabyta w sklepie, która jest prosta jak drut, ale ma niecodzinnie lekko bufiaste rękawy i to one właśnie nadają jej uroku. Nieidealnie skopiowałam "bufy, rękawy i dekolt obszyłam lamówką...i voila!

Obecnie moja ukochana, bo przez te łezki taka "najmojsza" ze wszystkich moich.