30 czerwca 2017

Oliwka

Dzień dobry!

Moje tempo pracy nie powala, ale coś tam dłubię.
Uszyłam córce spodenki, które jeszcze nie są obfotografowane i nie wiem czy będą :)

I uszyłam też Zosi sukienkę. Niby zwyczajną, ale tak mi się podoba, że są zdjęcia i wpis jest.

Voila!
ze studia domowego na komodzie...

 kilka z pobliskiego trawnika...



 i z ulicy...



Dane techniczne: przerobiony model 16 z Ottobre 4/2016 (rozmiar 110). Podkreślam, że bardzo przerobiony!
Materiał: cienka dzianina w piramidy i ściągacze zakupiona w Polsce.

Nieskromnie napiszę, że sama bym taką nosiła :)
Pozdrawiam!

P.S. Pomysł kolorowych ściągaczy miała moja córka, "...żeby nie była taka smutna (sukienka)".
Pomocnica rośnie mi ma schwał!