7 grudnia 2018

Wieloletni wieloryb..

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami kupiłam materiał w wieloryby.
W czasach kiedy dla mojej córki pół metra materiału starczało na spodnie! :)

Czekał, czekał i się doczekał.

Przed Państwem sukienka dla Zosi.

25 listopada 2018

"SZ" jak szary, szal i szydełko

Dawno, dawno temu moja Babcia nauczyła mnie robić na szydełku. Babcia wycinała z prześcieradłowgo materiału kwadraty i wspólnie obrabiałyśmy je szydełkiem. Tak powstawały eleganckie chusteczki do nosa z kolorową koronką naokoło. Za nic nie pamiętam tych ściegów, pamiętam za to długie wieczory, kolorowe nitki, ciepłe światło lampki na stole i nas nad tymi niedużymi kwadratami.

6 listopada 2018

Hello Halloween!

Dużo ludzi, a szczególnie rodziców ma dylematy: obchodzić Helloween czy nie?

Jak się nad tym zastanowić, to jest dzień totalnie pusty, w Helloween nic się nie obchodzi (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji), za to kupić lub przygotować trzeba sporo: strój, gadżety "okołoprzebraniowe", cukierki i milion dupereli do ustrojenia pokoju, domu lub chociażby drzwi. Moim zdaniem jest to kolejne komercyjne święto, które skłania do wydawania i nabywania. Nic ponad to.

W związku z tym, że jest puste, nie obchodzimy. Szkoła mojej córki jednak tak. Dlaczego? Ponieważ uchodzi za dwujęzyczną i wszystkie ważniejsze święta obchodzone w Stanach i Wielkiej Brytanii są celebrowane.

W celu uniknięcia bezmyślnego kupowania stroju i gadżetów wzięłam sprawę w swoje ręce i zakasałam rękawy.

Na małe plecy...

Cóż innego może być na małe plecy jak nie worko-plecaki?

Uszyłam ich ostatnio dwa. Na specjalne zamówienia. Mój klasyk z misiem.

O króliczkach i kwiatkach...

Chyba każda dziewczynka kocha króliczki, przynajmniej moja córka tak ma. Kocha je miłością wielką, tuż po psach.
Kiedy zobaczyłam zatem materiał w króliczki, nie wahałam się długo i go nabyłam.
Co więcej, czym prędzej uszyłam z tego tuniko-sukienkę.

Radość była wielka! Wciąż jest!


9 października 2018

Paskowelove...

Czy ja Wam muszę przypominać, że jestem uzależniona od pasków? Chyba nie.
Kocham je w różnych kolorach, szerokościach i postaciach.

Ostatnio szyłam sobie bluzkę w miętowe pasy, a dziś pokażę Wam w żółte. Odcień nie do końca mój, ale krój bardzo mi przypasował.

Szablon wymyśliłam sama. Pas na dole to moja ostatnia fiksacja :) Fajnie zbiera dół i nie wyklucza noszenia bluzki w spodniach czy w spódnicy.

13 września 2018

O firankach, plastikowych torbach i śniadaniu...

Od poniedziałku moje drogie Dziecko poszło do szkoły.
Zatem znajduję czas na realizację starych i nowych projektów.

Tytuł wbrew pozorom posiada wspólny mianownik - FOLIOWE TORBY.
A ściślej pisząc ich brak.

1.Pierwszy projekt dotyczy firanek. Miałam takiej jednej sporo w szafie i pomysł od dawna w mojej głowie...kilka dni temu wreszcie udało się go zrealizować.

Piszę o bardzo prostych torebkach na zakupy. Uszyłam ich sobie cztery w lekko innych rozmiarach.