23 stycznia 2017

O Rudej, tukanach i byku w białe kropki...

Dzień dobry!

Nadrabiam zaległości i wrzucam tu wszystko, czego jeszcze tu nie ma, a co mieć bym chciała.

Tytułowa Ruda, to moje dziecko oczywiście, tukany to piękna dzianina, z której ta prosta sukienka powstała, a byczek to druga ukochana przytulanka (po Kłapouchym).

Sukienka w sesji parkowo - bańkowej.








Zdjęcia z października czyli kilka stopni temu, kilka chmur temu.

Trzymajcie się ciepło i słonecznie!

8 komentarzy:

  1. Wszystko piękne :) Córcia najpiękniejsza :)
    PS. To są tukany :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzięki! Ja kudłata durnowata korektę już zrobiłam :)

      Usuń
  2. Piękna ta Wasza córcia! Sukienka tez niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzięki, zgadzam się z Tobą w 100% :)
      A sukienka zwyczajna i prosta, ale sesja na ładnej Modelce wyszła klawo :)

      Usuń
  3. Nie wiem co ladniejsze - sukienka czy corcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka :) Sukienka żadna rewelacja :)

      Usuń
  4. Dziecię z bańkami to magia :-D
    Świetna jest Rudziutka w tukanowej sukience ;-) Taka... fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy ma nietuzinkowe i mnie to bardzo cieszy. A tu bardziej zdjęcia mi się podobały niż sukienka :) ...bo jak wspomniałam wyżej nic to szczególnego. Buźka!

      Usuń