2 czerwca 2015

Moje lato jest w paski i kropka!

Witam!

W mojej głowie ostatnimi czasy burza burzę pogania. Próbuję sobie ułożyć racjonalną listę pomysłów do stworzenia, okiełznać szał perfekcyjnego opanowania wszystkich technik świata rękodzielniczego i do tego złapać równowagę między dwoma pasjami (twórstwo i fotografia). 

Zadanie jak zwykle z  górnej półki. Póki co wymyśliłam, że będę doprowadzać do końca to, co w głowie się urodzi, po wcześniejszej ocenie przydatności do użycia. Ha! Znowu zadanie mistrza wagi ciężkiej :)

Przechodząc do meritum dzisiejszego posta...historia klasycznie ma swój początek na ulicy przy witrynie jednego z bestialsko kuszących sklepów. 
Tradycyjnie po krótkiej, kiepsko udawanej walce z samą sobą, przegrywam. Finał jak zawsze ten sam. Mam kolejne materiał do zużycia (tym razem to motki i wzór na sweterek na szydle). Wracam do domu i... zamiast wziąć się do roboty .... szkoda gadać! 


Po namyśle pomysł już mi się nie podoba, stwierdzam, że wzór jest bez sensu, a kolory do dupy! Znacie to uczucie? :)

Aż wreszcie nadchodzi TEN dzień, dzień olśnienia. Szydło zamieniam na druty i trzasakam sweter. Mini wersja mojego pasiaka. Czy było łatwo? W życiu!! Robię trzy podejścia do odpowiedniej szerokości dołu i dziergam w sumie cztery rękawy!! Wrrr!
Ale było warto!


Po pierwsze poprawiłam kilka błędów z poprzedniego swetra, choć mam świadomość, że można było lepiej.
Po drugie doprowadzam do perfekcji zszywanie poszczególnych części, choć marzy mi się próba wydziergania czegoś naokoło!
Po trzecie nie zalegają kolejne motki w szufladzie!


I po ostatnie, i najważniejsze, mojej Córce w nim bardzo do twarzy :)


Tu sweterek w duecie ze spodenkami maminej produkcji z zeszłego roku. 


 Dziecię przełamało focha pozowania i cieszy się z nowego ciucha (!) oraz sesji! Nie wiem czy jest to aby na pewno powód do radości ;)


Na koniec poza w inwencji Modelki. Szał pał!

Co dalej? Skończenie torebki...też w paski! Zdurniałam  z tymi paskami. To chyba wiszące w powietrzu lato. No i jeszcze coś mam w zanadrzu...coś nowego, coś małego i coś na lato..., ale nad tym muszę popracować, bo tej techniki jeszcze się nie imałam :)

A jak wy sobie radzicie z natłokiem pomysłów i brakiem konsekwencji?

Ciepłe Uściski!!


15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To przynajmniej nie jestem w tym osamotniona. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Ej ale ci się ta modelka wydłużyła! Fajne rzeczy wychodzą z tego twórczego szału. I ciekawe co to nowego i do tego w nowej technice.... brzmi tajemniczo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rośnie jak na drożdżach! A co z tego nowego pomysłu wyjdzie i czy wyjdzie, to i ja jestem ciekawa :) Uściski!

      Usuń
  3. Bardzo ładny sweterek. Naokoło kiedyś raz wydziergałam Mai golf bez rękawów, bo rękawy to już byłaby wyższa szkoła jazdy. A tak tuba, dziury naręce i golf :P Ale paski są meeeega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh jak mi miło Cię słyszeć! Jak fajnie, że wracasz do blogoświata no i dzięki za dobre słowa!!
      Ja z tym naokoło to jakąś blokadę mam, może kiedyś ją przełamię...
      Póki co u mnie upały, więc sweterek poczeka w komodzie licząc na chłodne wieczory :))

      Usuń
    2. Naokoło robię kominy czasami. Przy samych prawych zawsze wychodzi mi lekko przekręcony... Z takimi umiejętnościami jakie masz poradzisz sobie z palcem w nosie :))

      Usuń
  4. Wreszcie przerwałaś ten nasz impas.... I to w jakim stylu! :) Sweterek pierwsza klasa! Sama bym taki założyła, gdybym tylko umiała sobie taki wydziergać... :)))) Uściski dla uroczej modelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam sobie uciąć dwie ręce, że byś umiała!!
      A co do impasu...jest niejakie odblokowanie, to fakt.. i chaos mu towarzyszący,który próbuję ogarnąć :)
      I czekam! Czekam na Ciebie i trzymam kciuki i zaglądam prawie codziennie! :*

      Usuń
  5. Kochana, na okrągło jest robić łatwiej :) łatwiej dopasować w trakcie robótki, szyć nie trzeba... Musisz spróbować koniecznie! Trzymam kciuki za Twój rozwój dziewiarski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całam w pąsach! Dziękuję za Twój komentarz i następne wyzwanie swetrowe spróbuję na okrągło. Ale kiedy ono będzie... tego nie wiem nikt :) Uściski!

      Usuń
    2. Googlnij sobie kurs Intensywnie Kreatywnej jak robić sweter raglanem. Z tego co pamiętam była tam tabelka, która pomagała rozliczyć oczka na przód i tył i rękawy i cała nauka tej techniki przebiegała bezboleśnie :)

      Usuń
    3. Super dzięki! IK kojarzę, poszukam na pewno! Uściski!

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o druty to kurs Intensywnie Kreatywnej mi bardzo.... pomógł. Polecam "stracić" trochę czasu na zrozumienie zasady jak się robi naokoło bo później jest o wiele łatwiej, przyjemniej. To na prawdę nie jest trudne a nawet powiem, że nawet łatwiejsze od robienia w częściach. Jeśli załapiesz to pokochasz tą metodę.
      A sweterek dla małej jest świetny i wygląda w nim super i tak... łobuzersko :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Mammamija teraz już nie mam chyba wyjścia :) Skoro tak zachwalasz, muszę spróbować! Koniecznie! Pozdrawiam!

      Usuń